|
Zawsze istnieje możliwość, że ta Firma, która dostarcza te krzesełka wynajmie jeszcze podwykonawcę na produkcję tych krzesełek. I tak jak napisał Joshi - nie wiadomo, czy te 30 000 to jest ich maksymalna produktywność, czy realna ilość zamówień. Zresztą, skoro się podjęli tego, to znaczy, że dadzą radę - nie pakowaliby się w zlecenie nie do zrealizowania, bo na pewno są jakieś kary umowne za nie dotrzymanie terminu zlecenia.
Życie bym dał za krakowską Wisłę....
|