pchelas napisał(a):

|
Mnie ciekawi jedna sprawa. Jak to jest, iż Castro na rozgrzewce rzuca 9/10 trójek, natomiast w meczu nie trafia żadnej na 7 prób. Czy przekracza możliwość partnerek postawienie jej przyzwoitej zasłony czy tak niesamowicie pali się psychicznie?
|
Ten typ tak ma..i pokazuje nam to od listopada.
Wystarczy sobie przypomnieć mecz nr 1 z Brnem..w 1 połowie nie trafiała z żadnej pozycji, w 2 połowie trafiała i pozycji nie mając (słynna akcja z tego meczu 2+1 gdzie jakoś trafiła do kosza mimo 2 rywalek).
Jej albo siedzi, albo nie...i niewielki wpływ mają na to partnerki, bo te ciągle tak samo pomagają tej w stworzeniu rzutowych pozycji.
Akurat w jej wypadku o paleniu psychicznym nie ma mowy...tu odsyłam np. to środowego meczu z Polkowicami...nie znam np. żadnej Polki, która mając taki początek meczu- nie trafianie totalne, nawet z wolnych 1/4 potrafiłaby jeszcze w tej samej połowie spotkania wejść i rzucić z rzędu 5p.
To nie jest regularna zawodniczka, nigdy nią nie była i nigdy nie będzie..to jest gracz, który albo piekielnie irytuje i wygląda wtedy jakby rzeczywiście w kosza grała od wczoraj, albo zachwyca i znacznie przyczynia się do wygrania spotkanie.