|
W stosunki pani kapitan z fanatykami nie wnikam, natomiast:
- grasz mecz o wszystko
- w drużynie silniejszej kadrowo
- dajesz (lub przynajmniej wydaje Ci się, że dajesz) z siebie wszystko
- przegrywasz, przeżywasz porażkę
- przyjeżdżasz i widzisz spuszczone powietrze z kół
Każdy na jej miejscu uznałby to za cios w plecy.
|