Jeśli mogę zapytać
Czy po meczu w Polkowicach był jakiś mecz, który pokazał, że którykolwiek kibic Wisły Kraków odwrócił się od tej drużyny? Bo chyba obecność na meczu u siebie i na wyjeździe, uczestnictwo w dopingu są tymi podstawowymi elementami, które świadczą czy jest się z drużyną na dobre i złe, a nie to czy ktoś zrobił na złość spuszczając powietrze z opon.
Czas pokaże kto przy tej drużynie był, jest i będzie.
Ja osobiście byłem w Polkowicach i tam koszykarki uznały nie tylko mnie za powietrze bo nawet nie raczyły się obrócić w naszą stronę.
Skoro koszykarki tak radośnie potrafiły razem z nami fetować FF to i w przypadku przegranej wypadałoby by zauważyć tych kibiców!!! Mylę się?!
?
Ktoś pamięta który to rok...
czy wtedy ktoś się odwrócił od drużyny czy może zupełnie coś innego?
Pytania nie kierują do osób jak Greebo Ann Algaja bartolino którzy są od x-lat związanych z koszykarską Wisłą
a Pan redaktor piszący o Wiśle należy do jakże ciekawej grupy
