flamengista napisał(a):

Nie wiem, czy Michael Schumacher dobrze zrobił, że wrócił. Jednak fizycznie odstaje od czołówki i nie sądzę, by stać go było na walkę o MŚ. Może zajmie incydentalnie jakieś podium, ale czy warto było ryzykować własną legendę? Zamiast jego potyczek z Senną czy Damonem Hillem, młodzi kibice F1 będą teraz go kojarzyć z potyczkami z Algensuarim o 11 miejsce...
|
Legenda legendą ale liczy się bolid.Normą jest sytuacja gdzie ktoś zdobywa mistrza, przechodzi do słabszego zespołu i ma problem ze zdobyciem choćby punktu.Mercedes to konkretny team tyle że teraz z roku na rok mamy takie zmiany że nic nie wiadomo - Jeśli Schumacher chce tu wrócić na 2, 3 sezony to myślę że to dobra decyzja bo sytuacja będzie się normalizowała.
A co do Renault i Kubicy...niestety nadal to jest dopiero 5 siła w F1 - tym razem wyszło wspaniale ale sam Kubica nie ma złudzeń że można to będzie powtarzać co wyścig.6-10 miejsce to chyba takie realne pozycje przy 'normalnych' wyścigach.
Najlepsza beka to te nowe teamy co uzyskują czas do 10 sek gorsze niż czołówka - ciekaw jestem czy będzie się to z czasem zmieniało i czy w ogóle one się ostaną.