flamengista napisał(a):

Panowie, z czego się tu w ogóle cieszyć? Z 4 punktów przewagi w buraczanej lidze? Mniejsza o to, że jeszcze mnóstwo meczy do końca, ale co to za osiągnięcie?
Przypomnę, że ten sezon i tak okrywa nas hańbą, z uwagi na katastrofę tallińską. Żadna buraczana patera za mistrzostwo podwórkowe tego nie zmieni.
|
Sam jesteś buraczana patera!
flamengista napisał(a):

|
Buraczana liga ma być tylko środkiem do osiągnięcia tego celu, dlatego tytuł mistrzowski sam w sobie w ogóle mnie nie interesuje. Podobnie jak nie cieszył tytuł mistrzowski po Dinamo Tibilisi.
|
Taaa pewnie byś wolał żeby Wisła była jak Bayer Leverkusen co to grał w finale LM a nigdy nie był mistrzem Niemiec
Zdobycie MP jest
wartością samą w sobie bez względu na poziom tej ligi. Co nie znaczy że w pucharach nie możemy cokolwiek osiągnąć przyzwoitego.
Jak coś to zawsze jest Barcelona, ta Ciebie na pewno nie zawiedzie
