Tak dzięki za walkę, ambicję i chęć wygranej, za tą chwilę 2 tygodnie temu kiedy w hali UEK widziałem jak wszystkie trąbki kibiców Skawy zamierają, a my z kolegami w licznej grupie( 5 muszkieterów) mamy radochę z utarcia nosa przeciwniczką. W myśl przyśpiewki: "Czy wygrywasz czy nie..." Już teraz zaczynam działać i namawiać, żeby w październiku hala na Reymonta była twierdzą nie do zdobycia
