|
Na plus w tym meczu Łobodziński, Piotr Brożek, Issa Ba.
Pierwszy z nich rozegrał dobre spotkanie w szczególności pierwsza połowa, aktywny parę dośrodkowań po których stworzyliśmy sobie zagrożenie pod bramką Polonii jak dla mnie faulowany pod koniec pierwszej połowy. druga połowa w wykonaniu Wojtka nie była już tak dobra widać brakło siły.
Piotr Brożek też dobry mecz rozegrał, strzelił bramkę asysta przy drugim golu, parę wrzutek dużo walczył.
Issa Ba dobrze rozgrywał, więc po ziemi po jego strzale padła bramka na 1-1 i chyba on rozprowadzał akcję przy bramce na 3-1. Jedynie co z negatywów to ten faul trochę nie na miejscu.
Znowu trafiona zmiana Kasperczaka, Boguski który po wejściu na boisko zdobywa bramkę.
Minus jak dla mnie kompletnie nie widoczny Paweł Brożek nie ma formy nie pokazuje się do gry, ospały w moim odczuciu prezentował się najsłabiej ze wszystkich Wiślaków.
Małecki może i coś walczył, ale od pewnego czasu denerwują mnie te jego wymuszenia rzutu wolnego, rozkładanie rąk i te dyskusje z sędzią, kiedyś się to może źle dla niego skończyć.
Co do meczu to wydaje się że mieliśmy optyczną przewagę w pierwszych fragmentach meczu częściej gościliśmy pod bramką Skaby a tu Polonia strzeliła bramkę, cieszy szybka reakcja na straconego gola.
Widać rękę trenera Kasperczaka, staramy się dłużej utrzymywać przy piłce, gramy po ziemi nie ma bezsensownych balonów do przodu, przed wszystkim wróciliśmy do gry skrzydłami.
Z meczu na mecz powinno być lepiej tylko żeby jeszcze Brożek odzyskał skuteczność i szybkość i będzie dobrze, przydałoby się aby parę razy wszedł z ławki, tak jak Kirm.
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
|