|
Issa Ba miał spory udział przy każdej z bramek w meczu z Polonią. Gość się rozkręca.
Myślę, że to powinien być w przyszłości nasz kierunek poszukiwań - czyli inwalidzi z ligi francuskiej, hiszpańskiej itd.
Klasą biją na głowę nasze ligowe gwiazdeczki. Lepiej poszukać gościa bez nogi, ze śrubami w kolanach w niższej mocnej lidze, niż ładować 1 mln euro na Sobiecha, który błyszczy w Ruchu, ale w klubie gdzie jest większa presja może się spalić psychicznie. Nie musi, ale to typowo polskie i ryzyko jest spore.
Tak więc gdybym był bogaty nie dałbym złamanego grosza na polskiego piłkarza z polskiej ligi.
PS. Wczoraj od czasu do czasu przełączałem na C+Sport 2 na Roma-Inter i tak sobie pomyślałem, że Wisła jest mistrzem świata w naszej narodowej dziedzinie sportu. Bo nikt inny na świecie nie gra w tzw. "polską piłkę nożną". To jest odrębna dyscyplina sportu niewiele mająca wspólnego z prawdziwym futbolem.
Tak jak w MLB zwycięzca zostaje mistrzem świata, tak mistrz w Polsce, zostaje mistrzem świata, bo to inny rodzaj sportu jeszcze nie znany i nie uprawiany, np. we Włoszech, Hiszpanii i dawno zapomniany na Cyprze, czy ostatnio na Węgrzech.
|