wróciłem z dolomitów
Konkretnie Kronplatz , a przy okazji zaliczona marmolada i cortina d'ampezzo
w 6 dni zrobione 280 km wyciągami i 65 km różnicy w pionie
sama jedna góra ma przepustowość 64 000 luda/ h a w zasięgu skipassu jest 1200 km tras
oczywiście niemożliwe jest przejeżdżenie tego w 6 dni
chyba juz w Polsce nie pojade na narty
różnica jest kosmiczna
po całym regionie poruszasz sie albo wszystkimi wyciągami lub skibusami - oczywiscie darmo, podobnie parkingi , kible i inne wszystkie usługi
trasy przygotowane perfekcyjnie , a ludzi o tej porze roku b mało
no i temperatury
do 15 stopni, wiec troche spieczony jestem
generalnie przepaść
kilka obserwacji
-nikt nie jezdził bez kijków

- znikoma ilość snowboardzistów
- popularny jest skitur - moja nowa zajawka
- na autostradzie w austrii polowa aut na polskich blachach , podobnie na stoku pełno Polaków, głównie z południa Polski , słowaków i czechów