tommiyacht napisał(a):

Wkurza mnie jedna taka rzecz w ofensywie:
Broziu i Mały stoją na 16-stce, plecami do bramkarza , dostają jakies podanie, najczescie dosyc silne ktore ciezko opanowac, mając na plecach z marszu 2-3 zawodników (i to nie tylko w tym meczu). i za przeproszeniem , mogą wała zorbic z takiej piłki, najcześciej, jak ie uda przyjąc to są wypychani i dryblują w strone własnej bramki i w ostatecznosci piłka ląduje przy nodze ktoregos ze stoperów. Ja mam pytanie - kiedy widzielismy ostatnio jakies prostopadłe podanie do napadziora, ale na wolne pole ? jakies zrobienie obrońców w chuja i wyjscie sam na sam z bramkarzem ? bo u nas to jets próba klepy na malej przetrzeni, ktora kiepsko wychodzi, i chęć wejscia z piłką do bramki. Wniosek NIE MA RUCHU BEZ PIŁKI !! to moim zdaniem glowny nasz problem w ofensywie.
aha, i mozecie mnie zrypac ale mimo gola i asysty , uwazam ze Piotrek rozegrał kiepskie zaowdy, podobnie jak Diaz
|
Sam sobie odpowiedziałeś na swoje pytanie. W jaki sposób ktokolwiek ma naszym napastnikom zagrać prostopadłą piłkę, jak oni tylko się szwendają w okolicach 16 metra i udają, że grają. Pomocnicy nie mogą wymusić prostopadłego podania, bo skończy się to najzwyczajniej stratą, takie podania wymuszać muszą swoim ruchem napastnicy.