JEDREK76 napisał(a):

Sądzę, że najbardziej martwić tą frekwencją powinna się sama Platforma, mniej niż połowa jej członków płacących składki itp. uznała swój wybór za coś koniecznego i ważnego. Mówi się wiele złego o niskich frekwencjach wyborczych, o "tumiwisiźmie" ludzi, ale jak inaczej może być skoro nawet sami członkowie partii (trudno o bardziej zaangażowane politycznie osoby), nie uczestniczą w tak ważnym przedsięwzięciu politycznym swojej formacji
|
Tak jak pisze Mareq - w każdej partii znajdziemy "martwe dusze", to chyba przypadłość nie tylko PO.
I nie przeceniałbym tego problemu. 40 tys członków partii to przy 30 mln uprawnionych do głosowania mniej niz 1%. Poniżej marginesu błędu statystycznego, prawdziwa bitwa w Polsce toczy się o niezdecydowanych (a takich mamy od groma).
I w tym kontekscie Platforma na wyborze BK wyszła dobrze - "młodym, wykształconym z dużych miast" i tak wsio rawno kto wygra ("antykaczory"), a "stateczny pan, z brzuszkiem, wąsem, wielodzietną rodziną" ("swój chłop") przyciagnie skuteczniej od Sikorskiego niezdecydowane starsze pokolenie.
Tak jak mówiłem już dawno temu - pierwsza tura wyrównana, może nawet wygra Lechu. W drugiej będzie demolka, Kaczyńskiemu dojdzie wszak dosłownie kilka punktów procentowych.
Tak to widzę
