FraMat napisał(a):

|
bo na trybunach w Gdańsku kibice dopingowali w trakcie meczu zamiast ograniczac się do szyderstw i najeżdżania na ITI?
|
W Bytomiu, Chorzowie, Białymstoku, Gliwicach itp też był doping i jakoś człapali sobie po boisku. Zero ambicji i woli walki. Jak widać trzeba było dopiero na nich bata, by w końcu zaczeli walczyć na murawie. Nie lubie pisać, co by było gdyby, ale jeśli nie było by na nich tej nagonki ze strony kibiców i weszło, to oni spotkanie w Gdańsku wg mnie by przegrali. Przy stanie 2-0 dla Lechii po prostu bali się, co może ich czekac po kolejnym fatalnym meczu. I zaczeli walczyć.
U Was w Krakowie jest doping, nie ma obrażania właściciela- możesz z ręka na sercu powiedzieć, że Wasi pikarze zostawiają na boisku 100% ambicji, woli walki?
W Polsce piłkarz się przyzwyczaił do pewnego schematu- ja jestem od gry (nieważne jakiej, czy dobrej czy złej) a kibic jest od dopingowania. Czy jakiś piłkarz Legii pomógł kibicom w tym, aby doping powrócił? Więc czego oni od nas oczekują? Fani pojechali za nimi ponad tysiąc kilometrów na mecz z FK Moskwa, a Ci po meczu nawet do nich nie podeszli, mimo iż kibice chcieli przybić z nimi piątki (po fatalnym meczu). Oni szydzą z nas takimi zachowaniami i grą na boisku bez woli walki i ambicji. I dodatkowo biorą za to grubą kasę.