flamengista napisał(a):

Ja czytałem jego felietony w PS, z których sklecił książkę. I w felietonie o meczu na Reymonta wspominał, że był przekonany że mecz był uczciwy.
Co do zwycięstwa Legii - mnie bardziej ciekawi, czy oznacza to jednorazowy, 45-minutowy zryw czy początek niezłej gry do końca rundy.
|
Chodzi o nieszczęsny 1993 rok pewnie?
I to go powinno zdyskwalifikować jako specjalistę futbolowego. Albo jest nieuczciwy (nie chce robić kolegom, sobie koło pióra) albo zwyczajnie mało spostrzegawczy (właściwie głupi)
Po co czytać felietony kogoś takiego?
PS
Mógł wtedy nie "wiedzieć" za młody itd ale dzisiaj?
(Tak wiem "dowodów nie ma" jak piszą legioniści ale prawda jest prawdą bez względu na dowody)