|
Kowalczyk od początku pisze na Weszło w takim klimacie. Jak pisze o Iwańskim to mu większość brawo bije a jak napisał o naszym Pawełku to od razu cham i prostak? A może tak zawsze stosujmy ta samą miarkę ?
Pawełek niestety jest jaki jest, mógłby być dobrym bramkarzem , może nawet bardzo dobrym ale z róznych powodów nim nie jest. Pokazywanie fucka burakom gwiżdżącym na niego stawia go w jednym szeregu z nimi - i tyle! Nigdy na niego nie gwizdałem chociaż musiałem cierpieć oglądając jego wyczyny bo uważam że trzeba być nieźle ograniczonym żeby dodatkowo dołować własnego bramkarza ale nie bedę też pisał że jest świetny ani usprawiedliwiał jego zachowania.
No ale w sumie czego oczekiwać od większości. Sytuacja z przed roku albo dwóch: wyjeżdżam z parkingu od strony hali po meczu, usiłuję włączyć się do ruchu - jest to oczywiście prawie niemożliwe. Jedzie samochód, w środku kibice (?) Wisły, w każdym razie w koszulkach, kapeluszach klubowych, pytam gestami czy mnie wpuszczą i co widzę? Ano uśmiech na ogorzałych wiejskich twarzach ( rejestracje bodajże wadowickie - nie generalizuję że wszyscy w Wadowicach i okolicach tacy są ale ja niestety akurat na takich trafiłem) i piękny sterczący środkowy palec skierowany w moją stronę. Zadałem sobie wtedy pytanie: jeżeli takim buractwem popisali się w stosunku do innego kibica tej samej drużyny to ile wstydu musieli narobić innym kibicom Wisły na dalszym etapie swojej podróży? Być może teraz któryś tłumaczy zachowanie Pawełka. Coż takie czasy - można być prostakiem i dorobić ideologię , że ktoś był bee to ja też mogę. Siedzę w zdezelowanym kadecie czy innym escorcie i jestem panem świata - żałosne.
Ostatnio edytowane przez rafkur : 27.03.2010 o godz. 09:11.
|