Wizard napisał(a):

Mecz na T29 bardzo dobry, szczególnie pierwsza połówka extra . Szybko strzelone dwie bramki i wydawało się, że Lechia zdoła to utrzymać... Niestety głupia kartka Dawida, kontrowersyjna decyzja Kafarskiego o zdjęciu go z boiska... Teraz możemy być mądrzy i krytykować Kafara, ale postąpiłbym tak samo - Dawid był dosłownie o krok od czerwonej, a jego kontaktowa gra prędzej czy później musiałaby się skończyć czerwienią i grą w 10, co byłoby fatalnym skutkiem. Szkoda, że II połowa wyglądała tak jak wyglądała, jednak Dawidowski ciągnie tą drużynę. Szkoda straconych 3 pkt, bo z 2-0 na 2-3 to grzech.
A Mucha się trochę zagotował . Zaczął prowokować trybuny (bezsensownie, bo przed tym incydentem kibice nic specjalnie w jego kierunku nie krzyczeli - ot zwykłe pare gwizdow po jednym ze starć w polu karnym). I się zaczeły Janka gesty, uśmiechy i wymachiwanie ramionami . Tym zachowaniem, że tak powiem wszystkich wkur.wił, nie popuściliśmy mu już do końca . Mimo, iż wrzucania na Muchę było dużo, to na trybunach było to traktowane z dużym dystansem, niejednokrotnie w moim sektorze ludzie mieli po prostu zwykły ubaw .
PS. Babol Kapsy strasznie boli, tak cholernie głupia bramka, że aż szkoda pisać.
|
Nie jestem przekonany o tym, że ściągnięcie Dawidowskiego było kontrowersyjne. Facet polował na nogi i prowokował. Żólta kartka nr 2 to była kwestia czasu. Gdyby go nie zdjął i Dawidowski wyleciałby z boiska to wszyscy by mówili dlaczego Kafarski go nie ściągnął! Lechia stanęła bo brakłow jej sił. Tak to już jest w Polsce, że pilkarze mają siły na 50 minut normalnej gry....
Kapsa owszem zrobił "pawełka", ale koledzy z pola mu nie ułatwiali sytuacji, bo bramak Lechii była nonstop pod ostrzałem. Poprostu-za wysokie nogi na lechijne nogi. Wg mnie to samo sie stało co podczas meczu z Wisłą . Druzyna nagle staje i dostaje bramkę za bramką.