Mecz Lechia -Legia mial 2 oblicza
Pierwsze do 30 minuty gdzie widzialem wielka agresje i determinecje Lechistów ,i Dawidowskiego jak za czasow gry w Amice.Naprawde az milo sie patrzylo
i drugie po 30 minucie az do konca gdzie Legia sie odrodzila a Mucha skakal j w kóleczku jak nigdy ,mimo ze wyglada na spokojnego chlopa to cieszyl sie chyba najbardziej.Ale nasi bracia bluzgali mu równo wiec mial powody
Ciekawi mn ie tez Zaglebie Lubin.fajna ekipa sie tam zebrala a gol Micanskiego palce lizac
