|
Ja bardzo wierzylem w Jirsaka, mialem nadzieje, ze w koncu w meczu z Lechia udowodni na co go stac... jednak strasznie mnie zawiodl i to nie tym, ze nie kreowal gry, poprostu tym, ze gral jakby mu sie nie chcialo. Jirsak w meczu pucharowym z Lechia biegal jednostajnym tempem, czy to za pilkarzami Lechii czy w akcjach ofensywnych, to bylo do niego niepodobne. Zawsze kiedy wchodzil, to walczyl, bylo w nim widac, ze chce, nie zawsze wychodzilo, ale zaciskal zeby i sie staral, niestety w ostatnim meczu, ktory mogl byc dla niego przelomem nawet tego zabraklo.
|