Wyświetl pojedynczy post
Marszałek
Senior Member
 
 
Od: 11.2004
Skąd: C.K. Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#5175
Stary 26.03.2010, 13:05
...:::Tomo:::... napisał(a):Wyświetl post


Kojarze kiedyś wybryk takiego piłkarza jak Mario Basler, grał wtedy w Bayernie albo Werderze Brema. Kopnął swojego podawacza piłek bo ten coś do niego krzyknął czy za wolno piłkę do rzutu rożnego podał, nie pamiętam dokładnie bo dawno to było. Co z nim zrobili ? drakońska kara finansowa i kop w dupę z klubu w najbliższym okienku transferowym.

ci.
Basler to nie jakiś tam piłkarz,tylko Mario Basler. Dostał kopa, bo w Monachium do którego się przeniósł wyraźnie mu nie szło,a kopnięcie było tylko "wisienką na torcie", i pozbyli się go. Niemniej prawda jest taka,że wszędzie gdzie płaci się kupe kasy za i kopaczom, zwraca się szczegóólnie uwagę na tego typu elementy,jak zachowanie piłkarza i jego stosunek do kibiców. Bo jakby nie było, cały biznes trwa,bo kibice ładują w to kasę. Jesteśmy początkiem całego krwobiegu,jego fundamentem. My trzymujemy kopaczy,stadiony,menagerów itd.
Gdyby nie nasze zainteresowanie to wszytko nie miałoby sensu. Oczywiście nie wnikając w sferę buków, bo mecze bez kibiców z ich udziałem dla każdej ze stron jest opłacalna. No ale mówiąc o zdrowo rynkowym podjesciu do sprawy, kibic jest klientem. I się o niego zwyczajnie dba. Właściciele klubów powinni o tym bardziej myśleć,bo dojdzie do tego,że mierni kopacze zaczną obrażać ludzi, i aby oglądnąć mecz trzeba będzie siedzieć cicho,bo a nuż wrażliwy się poczuje urazony. Z drugiej strony to,że komuś polecą z jakąś K***ą nie znaczy,że ten ktoś ma od razu tak reagować. Fuck, nie trafia bezpośrednio do autora bluzgu,ale i tez do innych nie mających nic z faktem wspólnego. Mogę i powinnienem się tym faktem poczuć urazony. Czyż nie.?

Odnosze poza tym wrażenie,że wszyscy chcą modelować naszą ligę na wzór zachodni,zapominając o jednym. Nigdy u nas nie będzie dochodowy interes klient - klub. Bo jeśli do tego ma się to sprowadzić,to nie wiem czy kogoś stać na to,aby zbudowac tak ciekawy i dobrze grający zespół,aby co tydzień mieć wypełniony stadion po brzegi. Do tego dobry catering itd. Dużo o tym mówią,a prawda i realia są takie,że na mecze będą w dalszym ciągu chodzić Ci co chodzili jak stadiony były rozwalone a infrastruktura to było pretensjonalne do końca nie zrozumiełe słowo. Przyjdzie ojciec z dzieciem,wynudzi się jak mops,patrząc na tą miernotę snująca się po boisku, i więcej nie przyjdzie. Ale przyjdą Ci co na grę patrzą z przymrużonym okiem, dla których jest to swego rodzaju rytuał,iść na mecz. Tydzień w tydzień,mecz w mecz. Jak jest sukces to się cieszą,jak go nie ma to też nic złego się nie stało. Na dobre i na złe. Dlatego poprzez takie zachowanie jak Pawełek odwala,po raz któryś uważam,że grupa"tatusiów"raczej prędko nie zagości na naszym stadionie,jesli takie jaja będa często się powtarzać. Już na starcie się zastanowi "tatus",nic nie graja, ludzi obrażają. Pójde se do sklepu. Dlatego klub powinien pomysleć co zrobić aby nie zawężać sobie grupy klientów.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
Odpowiedz cytując