s1mone napisał(a):

Pomijając już sprawę samej Wisły i tego czy Kapka się nadaje na skauta czy nie, to tak naprawdę gówno wiadomo na kogo on donosił, na kogo nie. Czy robił to dobrowolnie czy też był szantażowany (co było normalne w tamtych czasach), czy faktycznie donosił wszystko co tylko mógł czy tylko udawał donosiciela przed SB, bo musiał.
Wrzucanie wszystkich ludzi do jednego wora za to, że 'donosili' w czasach tak kurewskich jak czasy PRLu jest bez sensu. Na pewno wiele s****ysynów czerpało z nich duże korzyści i było im dobrze, ale tak naprawdę nie dojdziesz, kto był kto. I rozumiem, że ludzie, którzy byli w jakimkolwiek kontakcie z tamtejszą władzą nie powinni piastować wysokich urzędów publicznych, ale brzydzę się równaniem ich wszystkich z gnojem, niezależnie od tego jak było naprawdę.
Kapka sam się przyznał na piśmie, chociaż mógł sobie darować. Poza tym tyle LAT grał w Wiśle, i tyle bramek dla nas nastrzelał, że zasługuje na minimum, jeśli nie szacunku, to chociażby tolerancji.
A Cupiał też idiotą nie jest, jak co poniektórzy tutaj myślą, widocznie ma swoje powody albo uznał, że Kapka jednak może być użyteczny. A co z tego wyjdzie, czas pokaże.
|
Nie wiem ile masz lat, albo ile godzin spędzasz rano nad Wyborczą, ale PRL faktycznie był ustrojem zbrodniczym - w latach 50tych. Potem, z każdą dekadą, był coraz większy burdel i coraz większy luz. Ideałem były lata 80, kiedy praktycznie nie funkcjonował już aparat represji, a wciąż na glinianych nogach utrzymywano socjalizm. Zostać wtedy pisarzem, artystą, filmowcem - to była piękna rzecz.
A teraz do pozostałych: Kapka nie był UBekiem, nie mordował w czasach stalinowskich. A że donosił? Jak połowa tego skundlonego narodu. Więc zanim ktokolwiek powie SBek-szmata, niech spyta dziadziusia, babunię, czy czasem nie byli w partii, czy nie udzielali się na pochodach majowych.
Można też spytać skąd Cupiał wziął środki na rozkręcenie biznesu w latach 90, jak to się stało, że wypłynął. Nie wiem, może ktoś z was już to prześwietlił - ja się tym nie interesowałem: więc nie oskarżam - ale faktem jest, że większość dzisiejszej elity finansowej zawdzięcza swoje majątki własnej, bądź rodziców, karierze w PZPR/SB/czy później WSI.
Mi to zupełnie nie przeszkadza, że Kapka był w SB. To była legalna służba uznanego na arenie międzynarodowej niepodległego państwa. Bardziej przeszkadza mi to, że gra dla siebie, nie dla klubu.