|
Może w pierwszej chwikli to brzmi jak kipeski dowcip, ale nim jednak nie jest. Mianowicie zważywszy na fakt, że Nasz klub ma aspiracje do bycia zawodowym, powinien iśc w kierunku profesjonalizmu w prawdziwym tego słowa znaczeniu, i zatrudnić psychologa. W niejednej firmie takowy istnieje, gdzie pracodawcy zależy na efektywności pracownika, i mówimy np. o róż nych call-center itd. więc czy nie przydałby się taki dla piłkarzyków ? Przecież wiadomo, że piłka nożna, jak i sport wyczynowy to ogólnie praca mięśni i predyspozycje psychiczne. Może by iść w tym kierunku, by niektórrzy potrafili przekuć złość na spoertową nutę i mobilizować się bardziej ? Casus Adama Małysza powinien dać do myślenia.
|