felipe napisał(a):

Pojedyncze osoby, czy nawet grupki nie zrobią nic. Taka prawda, stąd znieczulica w tym temacie. Nikt nie bedzie się wychylał z upominaniem/zdjęciami tylko uda, że problemu nie widzi. Musi być reakcja wszystkich w okolicy!
Metoda jest moim zdaniem jedna - apele Gniazdowego! na kilku meczach, dosadne - że "ten kto leje, niszczy krzesełka itp na swoim stadionie jest zwyczajną kur*ą, której należy masowo wpier*olić". I tyle. Do części dotrze. To jedyna osoba, która może mieć jakiś wpływ na jednego z drugim "hoolsa". Dla wielu jest swoistym "guru", powinien za to częściej wykorzystywać ten potencjał, jakim jest jego poważanie wśród ludu 
Teraz po prostu dla zbyt wielu osób jest to czymś "normalnym". Może nie pochwalają lania na sektorze, ale są w stanie zrozumieć/tolerować. Trzeba wzbudzić obrzydzenie do takich czynów.
|
Nie zgodze sie. Wielokrotnie zwracalem uwage, i bylem swiadkiem gdy inni to robili, roznym ludziom (przewaznie malolatom) zeby nie niszczyli smietniow na marszu na fecie bo szpeca w ten sposob nasze miasto, zeby nie rozwalali jarzeniowek czy mazali pisakami w pociagu bo placi za to SKWK albo zeby np. nie robili wiochy z pluciem z autobusu na wyjezdzie. I jakos nie przypominam sobie zeby ktos sie awanturowal, a nie waze 110kg i nie mam 140 w klacie zeby siac postrach.
Zazwyczaj wystarczy spokojny ale stanowczy ton i ewentualnie argumentacja jak wyzej.
Jesli problem bedzie duzy to faktycznie slowa z gniazda moga pomoc.
Znalezli wymowke z kierownikiem budowy. Rzeczywiscie, olbrzymi problem zrobic dzien otwarty w okraglaku, na trybunie D albo nawet calkiem przed stadionem. Nie maja dobrych wiesci wiec beda zwodzic nas do maja. A z tego co sobie przypominam to chyba OFICJALNIE jeszcze nie zmieniono daty konca budowy z czerwca na lipiec...