No, taka szansa jest zawsze, jednak gdyby pozostawić stajnię we władaniu Augiasza, to wszyscy utonęlibyśmy w gównie.

Trzeba było spróbować, a czy Kasper okaże się Heraklesem (dwie pierwsze litery imienia się zgadzają

), to się okaże. Nie byłem i nie jestem jego zwolennikiem, ale skoro już tu jest, i zważywszy na to, że mamy sto innych problemów niż on, to trzeba liczyć na to, że mu się uda, a nie za wszelką cenę szukać konfliktu... Chociaż pobłażaniem Pawełkowi i bagatelizowaniem całej sprawy mnie w****ił.