Wyświetl pojedynczy post
maRgrabkarz
Senior Member
 
Od: 03.2006
Skąd: Puchowe Zbocze

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#844
Stary 24.03.2010, 22:08
morgenes napisał(a):Wyświetl post
Na prawdę nie wiem, po co ta dyskusja jest dalej prowadzona...chyba tylko po to, żeby coś się działo w tym wątku.

Nie trzeba eksperta piłkarskiego żeby stwierdzić, że Skorża źle przygotował drużynę pod względem fizycznym i dodatkowo rozwalił ją taktycznie.... nad czym tu się głowić i zastanawiać? Nie widać tego gołym okiem?

Pewne jest również, że Kasperczak czarodziejem nie jest i trochę musi potrwać, zanim poskleja to wszystko do kupy. Czy mu starczy czasu? Nie wiem, ale życzę mu tego, w przeciwnym razie poleci i bajzel zacznie się od początku. A bajzel to obecnie rzecz, która najmniej jest naszemu klubowi potrzebna.

Śpiewanie o Skorży w kontekście powyższych faktów to już nie głupota, a debilizm. Rozumiem, można zaśpiewać raz: zdobył dwa mistrzostwa, można mu za to podziękować i koniec. Dziękowaliśmy mu zresztą na Rynku i fetach mistrzowskich, kryliśmy mu dupę po Levadii... jak długo jeszcze chcecie ciągnąć ten kabaret? W imię czego? Bo lepiej wychodziło mu przepraszanie nas i włażenie nam w dupę niż trenowanie drużyny? Żenada normalnie... Skoro jak co poniektórzy tutaj przysięgają, że kochają ten klub, to mu kibicujcie bez względu na to, kto siedzi na ławie. Wszak klub to nie trener i nie zawodnicy, prawda?

Teraz wsparcie jest potrzebne Kasperczakowi, a nie Skorży. Skorża tyle w Wiśle zarobił, że sobie poradzi. Nasze śpiewy teraz robią na nim takie wrażenie, jak na mnie iglica londyńskiego urzędu ubezpieczeń. Czyli żadne.

Ja od Kasperczaka cudów nie oczekuję, ale uważam, że większe szanse na obronę mistrzostwa mamy z nim, niż ze Skorża, który mimo zauważalnych problemów, nie miał żadnego pomysłu, jak je rozwiązać. Nawet nie próbował mieszać w składzie, nawet nie próbował innych rozwiązań taktycznych. Dalej by grał te swoje długie piłki na najwyższych w lidze Brożka i Małeckiego. A Kasperczak przynajmniej próbuje coś zmienić. Jest ryzyko, że się nie uda, ale przynajmniej nikt mu nie zarzuci, że nie nic nie robi.
elegancka, schludna wypowiedź.
Nawet dobrze, że odpadliśmy z tego Pucharu. Przy wąskiej kadrze i słabym przygotowaniu fizycznym bardzo by nam ciążył i mógłby się niekorzystnie odbić na walce o mistrza.
Najważniejsze, że W LIDZE strzeliliśmy Lechii 3 gole.