|
Niestety co poniektórzy nie potrafią ogarnąć tego wszystkiego i wołają to, co " góra " im każe wołać.
Gdybyście ku*wa za przeproszeniem nie zauważyli, to Wisła grała wczoraj mimo wszystko ładną, jak na jej obecne możliwości piłkę i starała się rozgrywać wszystkie akcje szybko i bez zbędnych ceregieli.
Jeszcze zacznijcie pisać, że brakuje wam M. Skorży i słynnego " angielskiego " stylu. Taa.. piłka w przód i o zgrozo P.Brożek usiłujący ją zastawić i odegrać do nadbiegającego bocznego pomocnika, ot cała filozofia Skorży była. A to, że Kasperczak próbuje wykrzesać resztki zmarnowanego talentu z kilku zawodników, to wam już przeszkadza. Że wprowadził Burligę, który zapie*dala jak dziki koń po boisku, to też źle. Chłop może i nie jest tak dobry technicznie, jak pozostali obrońcy, ale zapiep*za, że aż miło patrzeć na jego grę.
Weźcie się ku*wa wszyscy anty Kasperczakowie ogarnijcie, bo to się już zaczyna śmieszne robić. Co, za Maćka poszłaby ta akcja inaczej ?
Inaczej by się losy meczu potoczyły, jak naszym się biegać nie chciało, nogi dostawić ?
Niektórzy piszą, jakby im klapki na oczy wpieprzył, stopery na uszy i siedzą w tym swoim przekonaniu z przed dwóch lat.
Idę się zrelaksować -.-
Po co iść na łatwiznę, warto czasem złapać bliznę od życia..
We were the Kings and Queens of promise... !
|