Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1415
Stary 24.03.2010, 14:17
Zastraszająca jest dyspozycja naszych zawodników. Wyglądają tak, jakby przez ostatnie miesiące zżerał ich umiejętności taktyczne, techniczne i motoryczne jakiś wyjątkowo złośliwy rak.

Niemal wszyscy drastycznie cofnęli się w rozwoju. Przyjęcia piłki - obowiązkowo z odskoczeniem jej przynajmniej na dwa metry, poruszanie się w żółwim tempie, zero dynamiki, przyspieszenia, a gra bez piłki i reakcje taktyczne - na poziomie lat 30-tych ubiegłego wieku, albo oldbojów. Podania bezmyślne, decyzje fatalne, przegląd pola żaden.

Ktoś im zrobił wielką krzywdę - Tenzotti, odwieczny minimalizm, lenistwo od zawsze zastępujące ciężką pracę nad sobą, w jakimś stopniu tolerujący to wszystko Skorża, trwająca przez ostatnie lata zła polityka kadrowa klubu - to są ewidentnie winni powyższego stanu rzeczy.

Jak to teraz naprawiać i poskładać do kupy? Ciężkie zadanie ma Kasperczak, zwłaszcza, że też moim zdaniem już zaczął popełniać błędy. Bo można było ustawiać niezgraną obronę tak "wysoko", ale tylko wtedy, gdyby pomocnicy harowali w destrukcji odcinając rywalom możliwość wyprowadzania prostopadłych podań na wolne pole i swobodnego operowania piłką. Tymczasem u nas druga linia w destrukcji wyglądała żałośnie. Doskok nie funkcjonował, Jirsak w ogóle był poza grą, tak w defensywie, jak ofensywie, Kirm prawie nie bronił, Lobo podobnie, więc jeden osamotniony i dodatkowo będący w mizernej formie fizycznej Ba siła rzeczy nie mógł zablokować kontr i podań z drugiej linii Gdańszczan. Kasperczak niestety nie widząc tego nie ustawił dobrze zespołu na ten mecz.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"