|
Logika w tym przypadku jest bardzo prosta. Kilku debili ubliżyło Mariuszowi, a on pokazała "fucka" wszystkim kibicom (bo nie mógł podejść do każdego obrażającego go ordynusa osobiście). Dlatego też kibice mają prawo czuć się dotknięci, a dla Mariusza to już nie jest taka pierwsza sytuacja...
Jedno mnie interesuje. Przecież na meczach z taką Legią, Cracovią czy Amicą to przecież musiał być nie raz wyzywany i jakoś nic im nie pokazywał. To z tego wynika, że odważny to on jest tylko w stosunku do kibiców Wisły, a tego tolerować już nie można. Jeśli miałby "prawo" pokazać komuś "fucka" to wszystkim innym kibicom, ale nie kibicom Wisły.
"I can accept failure, but I can't accept not trying"- M.J.
|