wolfy napisał(a):

Rozumiem.
Innymi słowy - nie jesteś w stanie kulturalnie i rzeczowo uzasadnić braku rzeczonej kultury na meczu. Wybacz, ale w ten sposób może próbować się tłumaczyć gimnazjalista, to jest zwykła dziecinada. Zakładając nawet, że Pawełek na skutek gnojenia z trybun chciałby coś podobnego zrobić (nierealne), to jego kariera zawodowego piłkarza po takim pokazie słabości psychicznej ległaby w gruzach. A ma przecież rodzinę, dziecko. Mówi Ci może coś termin "odpowiedzialność"?
Zresztą - chcąc odejść z Wisły wystarczy, że nie przedłuży wygasającego kontraktu. Zdaje się, że to już w tym sezonie.
Tak właśnie wygląda świat dorosłych - czasem musisz po prostu zacisnąć zęby mimo świadomości, że wokół pełno nieszanujących Cię gnojków. I robić swoje.
[/B]
|
Mnie nie interesuje:
-kariera zawodowa Pawełka
-jego rodzina i dziecko
Mnie interesuje dobro Wisły. A Pawełek działa tu wg. mnie na szkodę klubu.
A że potem wpisze sobie w cv kilka tytułów mistrza Polski i będzie miał czym nakarmić rodzinę to nie moja sprawa. On tu dużo zyska. Ale niech da coś dla Wisły. Nie wybroni kilka meczy...jak Mucha dla Legii. Nie jest w stanie bo jest słaby. Bierze pieniądza za fuszerkę i obrażanie kibiców, którzy płacą na jego kontrakt...ale wg. ciebie jest ok...bo to "odpowiedzialność za rodzinę"

.
Widać najważniejsze są dla ciebie pieniądze. Dorwanie się do przysłowiowego "chlewa" nazywasz światem dorosłych...Jest to cecha typowego polityka. Dumny z siebie, bo koryto pełne a fuszerke można odstawiać, bo się nikt nie przypiepszy, zagwarantowane immunitetem (kontraktem) - dobrze, że do czerwca
