Kordel_Walker napisał(a):

|
Może po to, żeby Pawełek pokazał tzw. godność osobistą i powiedział: "Za moją pracę wstyd brać pieniądze. Nie nadaję się do gry w takim klubie jak Wisła Kraków. Jestem za słaby psychicznie a praca w Wisle wymaga silnej psychiki, bo to klub, który aspiruje co rok do tytułu mistrza Polski i chce awansować do LM. W niższych ligach pewnie sobie poradzę, bo nie ma tam takiej presji i nie trzeba tam silnej psychiki. Wisła to dla mnie zdecydowanie za wysokie progi, dziękuję za szansę, którą mi dano i proszę o rozwiązanie kontraktu za porozumieniem stron"
|
Rozumiem.
Innymi słowy - nie jesteś w stanie kulturalnie i rzeczowo uzasadnić braku rzeczonej kultury na meczu. Wybacz, ale w ten sposób może próbować się tłumaczyć gimnazjalista, to jest zwykła dziecinada. Zakładając nawet, że Pawełek na skutek gnojenia z trybun chciałby coś podobnego zrobić (nierealne), to jego kariera zawodowego piłkarza po takim pokazie słabości psychicznej ległaby w gruzach. A ma przecież rodzinę, dziecko. Mówi Ci może coś termin "odpowiedzialność"?
Zresztą - chcąc odejść z Wisły wystarczy, że nie przedłuży wygasającego kontraktu. Zdaje się, że to już w tym sezonie.
Tak właśnie wygląda świat dorosłych - czasem musisz po prostu zacisnąć zęby mimo świadomości, że wokół pełno nieszanujących Cię gnojków. I robić swoje.
Na tym skończmy.
Czy jest może ktoś, kto potrafi poważnie i z sensem wytłumaczyć mi takie zachowanie?