Kirmowi chyba już totalnie koło dupy lata ten cały pobyt w Polsce. Żadnych emocji w nim nie widac. ani w****ienia, ani woli walki ani nawet małego uśmiechu po dobrej akcji.
Albo jest w tak słabej formie albo po prostu skończyły mu się chęci do dalszego biegania po Polskiej ziemi. Chłop skuszony przed przyjściem do Wisły, walką o Lige Mistrzów.. a tu co? Okazuje się ze musi biegac po pastwiskach z "baranami piłkarskimi" na czele z Małeckim. Dostosowuje się do poziomu reszty.
Hristov przypomina mi w każdym calu Jirsaka. Nic nie widoczny.
Alvarez - zapierdziela równo, stara się - na pewno nie możemy zarzucić mu że nie walczy. Ale cholera.. z kim On ma grac po tej prawej stronie? Z Łobo? Któremu wyjdą 2 podania na 10?
Issa Ba - tak samo jak wyżej.. nie ma z kim grac. Jestem pewien że gdyby grał w lepszej drużynie niż Wisła, pokazał by pełnie swoich umiejętności.
Co do Małeckiego - nie wiem czy ktoś zwrócił uwage.gdy sędzia podyktował karnego, nasz skromny Patryk od razu doskoczył z buźka że to On będzie strzelał. Dośrodkować nie umie, podać dokładnie tez nie umie. Tylko drzeć się potrafi. Moim zdaniem on ma za wysoką samoocenę.
Na plus występ Burligi pomimo kilku błędów.
Brawa dla Lechii za początek spotkania. Gratulacje z awansu i mam nadzieje że wygraja PP i zaobczymy ich w Lidze Europy.
gigant napisał(a):

|
Nie wiem czy tylko ja nie mogę już ****a patrzeć na Małeckiego?
|
Na to samo choruje.