|
Panowie,
nie .......cie proszę, że "Kapa" ma jakieś zasługi jako menedżer...
Prawda jest taka, że jak "piastował" stołki za czasów TF to wokół Wisły był las menedżerów w stylu Kołakowski, Mandziara i takie tam. Większość decyzji było podejmowanych nie przez samego "Kapę", tylko sami piłkarze mieli parcie na Wisłę, bo zarobiki przewyższały kilkakrotnie ligę.
Fakt - miał wiele do powiedzenia ale raczej w stylu kto może wchodzić a kto nie na Lożę.
Już naprawdę większe zasługi w sprowadzeniu Żurawskiego miał sam Głowacki niż Kapka.
Kapka, generalnie to wg mnie taki kret, który tylko drąży pod kimś i tyle.
Laliśmy na forum na niego pomyje i dobrze robiliśmy bo zasługiwał na to.
Prawda jest taka, że dobrych piłkarzy to Smuda sprowadzał do Wisły a nie Kapka. Nie chcę już przypominać, że Franz dostawał białej gorączki jak mu się Kapa wpierdalał między wódkę a zakąskę.
Za Heńka to tak naprawdę Kapka, też niewiele robił, bo nie wiele więcej do roboty było, poza pilnowaniem drenażu na boisku, bo Heniek skupił wokół siebie całą władzę (z różnym skutkiem).
Ja nie spodziewam sięnic dobrego po tym TW.
Pozdrawiam
|