Wyświetl pojedynczy post
MatMario
Senior Member
 
 
Od: 05.2004
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#8508
Stary 22.03.2010, 13:07
Ja jestem zdania i mam nadzieje że w niedalekiej przyszłości do włądzy i na eksponowane stanowiska dotrą ludzie sympatyzujące z Wisła nawet od jej największych sukcesów od 1997r. Takie nowe pokolenie. Cracovia isntnieje włąsnie dzięki jakoś tam ustawionym ludzim ktorym bliżej na Kałuży było w latach 70, 80 i początku 90. To wszystko zgredy takie jak w radzie miasta, dobrane towarzycho z AGH, z "klubu Krakowiskiego" itp. Ogólnie klub wzajemnej adoracji.

Wśród młodego pokolenia które to miasto będzie ustawiać w bliższej czy dalszej przyszłości Cracovia nie istnieje.A jeśli jest to wśród osób powiedzmy sobie otwarcie nie rokujących na przyszłość.

Dopóki jednak to nie zaistnieje to jesteśmy skazania na dyletanctwo często podszyte zawiscią i złośliwością takich pseudo dziennikarzy i politykierów.

Na stadionie się przeklina, jak ktoś chce czekać z taka zmianą podejścia to rzeczywiście nie ma co pasjonować się budową tych stadionów.

A co do tego co pisał picasso o teatrach to można spytać, co w tym mieście zapawnia rozywkę większej rzeszy i publice mieszkańców? Teatr? czy np jeden mecz? Taka Bagatela nie przerobi tylu widzów w miesiąc jak Wisłą Kraków podczas jednego meczu na SS
jackass: -Sęk w tym, że jak my im sprzedajemy bilety, to bierzemy pełną odpowiedzialność za nich.
Press: -Czyli to klub dystrybuowałby bilety na mecze wyjazdowe?
jackass: -I tak to musimy robić,zawsze tak jest.
Press: -Przed konfliktem SKWK się tym zajmowało?
jackass: -Tak, oni to robili.
Odpowiedz cytując