Jeżeli brać pod uwagę w kontekście gry politycznej , najpierw decyzję o wycofaniu się z kandydowania a później pomysł prawyborów , to zagranie Tuska trzeba ocenić 10 na 10 . Zrobił to po mistrzowsku . Już od połowy lutego polityczna uwaga jeżeli chodzi o wybory prezydenckie , skupia się na PO . PiS i SLD zostały wyprzedzone o całą długość .
Jarkacz kiedyś tytułowany geniuszem strategii politycznej , regularnie od 3 lat przegrywa potyczki z Tuskiem .
Co do samej debaty , to była szybka i bez fajerwerków.
Podobał mi się natomiast dualizm podejścia PiSowców .
Przed debatą wskazywali , że będzie to coś w stylu tańca na lodzie ,albo jak oni śpiewają , czyli show.
A gdy okazało się , że fajerwerków jednak brakło , to zwrotnica przestawiła się na teksty o nudzie i flakach z olejem .
Coś podobnego jak z kandydowaniem Tuska na prezydenta.
Wszystkie decyzje polityczne takie są , bo wyrabia sobie pozycję jako kandydata na prezydenta.
moment ogłoszenia , że nie kandyduje ...
Nie kandyduje , bo musi utrzymać wpływy w partii .
Zawsze na każdą sytuację gotowe odpowiedzi się znajdą hehehehe
Nie , żeby to oczywiście była domena wyłącznie PiSu . Podkreślam to jednak , gdyby ktoś miał ułudę , że ta partia jedzie na innych standardach niż pozostałe
