nesta napisał(a):

|
Znajomy, ktory obraca sie w srodowisku pilkarzy rozmawial ostatnio z jednym z bylych pilkarzy Wisly i ten powiedzial, ze zawodnicy przyznaja prywatnie, ze sa zajechani. I nie ma co ukrywac, ze bylo to widac dzis, tak jak i w poprzednich meczach. Sa wolniejsi, mniej dynamiczni, nie ma tego blysku. Stad tez pozorna przewaga Lechii w technicznej grze. Po prostu byli swiezsi i majac taka podstawe mogli pokazac momentami dobra pilke. Wisla w swojej formie, w swoim wlasciwym, dobrym przygotowaniu skonczylaby ten mecz bez wiekszych problemow. Skorza popelnil chyba ten sam blad co przed meczami z Levadia i do tego troche "zepsul" Marcelo.
|
Powiedziec w polskiej lidze, ze jest sie zajechanym to dopiero trzeba miec tupet.