Wyświetl pojedynczy post
mg256
Junior Member
 
Od: 10.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#678
Stary 20.03.2010, 22:01
Wszelkie narzekania na Skorżę są jakoś uzasadnione, nie należy jednak zapominać, że z ósmego zespołu ekstraklasy zrobił dwukrotnego mistrza i oddał Kasperczakowi na pierwszym miejscu w tabeli - w drodze po trzecie mistrzostwo - tylko to odnotują historycy. Bo historię piszą zwycięzcy, a nie porywająco grające zespoły. Gdyby Skorża był takim patałachem za jakiego co poniektórzy tu go uznają, to nigdy by tego nie osiągnął. W tym czasie mocne kluby prowadzili Urban, Smuda i Zieliński a jednak na końcu to zawsze Skorża był górą.

Sądzę - choć to oczywiście tylko moja ocena - że gdyby po owym ósmym miejscu przyszedł tu Kasperczak, to mistrzostwa by nie było.

Moim zdaniem przyjście tu Skorży w tamtym czasie było ogromnym szczęściem dla Wisły. On jest jednym z najlepszych polskich trenerów - jeśli nie najlepszym. Ale myślę też, że jego czas w Wiśle minął - wszyscy potrzebowali zasadniczej zmiany: i trener i zawodnicy.
Ciągle jeszcze nie jesteśmy na poziomie Anglii, gdzie wielu trenerów pracuje w jednym klubie po kilka-kilkanaście lat, osiągając sukcesy mniejsze lub większe - a układ nie wyczerpuje się, bo piłkarze są profesjonalistami, pracują za ciężkie pieniądze i szkoleniowiec nie "znudzi" im się. U nas niestety wciąż raczej bawimy się w piłkę.

Na marginesie: ciekaw jestem czy przypadkiem od przyszłego sezonu Skorża nie poprowadzi Legii. I jak to się skończy dla rywalizacji o mistrzostwo.

Żeby nie było całkiem offtopicowo: Uważam, że wbrew temu co sądzą niektórzy to co otrzymał w spadku Kasperczak jest naprawdę materiałem na sukces. Pomijam pierwsze miejsce w tabeli i stadion w perspektywie - a to ważne czynniki są. Skorża skompletował personalnie obronę Brożek/Diaz - Marcelo/Cleber -Głowa/Kowalski - Singlar/Alvarez. Także pozostali zawodnicy ściągnięci na ogół niewielkim kosztem - lub dawniej już grający w Wiśle -: Garguła, Boguski, Brożek, Małecki, Kirm, Sobol - ci zawodnicy w formie powinni roznieść każdą drużynę w Polsce - a także mieć do powiedzenia coś poza Polską. Z drugiej strony wielkie możliwości powodują, że na Kasperczaku spoczywa dużo większa odpowiedzialność - a wobec niego Cupiał może nie okazać się - z różnych względów - tak pobłażliwy jak względem Skorży. Życzę Kasperczakowi co najmniej takich sukcesów jakie miał Skorża w Polsce i po wielu latach także tego czego poprzednik nie osiągnął - sukcesu w Europie. A tym czasem trzeba trzymać kciuki, żeby wszyscy byli, lub wciąż jeszcze kontuzjowani wrócili do pełnej dyspozycji.