Do 65 min. gra Wisły wypadała bardzo blado, ok było lepiej niż w poprzednich meczach, ale to nadal jest baaaardzo daleko do terminu 'dobrej gry'. Lechia mimo rezerwowego składu zaprezentowała się korzystnie, wynik nie oddaje w pełni przebiegu meczu. Bardzo umiejętna gra taktyczna i groźne kontry, kto wie jak by się potoczył mecz gdyby Wiśnia oddał bardziej precyzyjny strzał w 22 min. Bo ta sytuacja była - jak to się mówi (już Kasper się udziela

) - dwustuprocentowa.
Teraz czas na rewanż, o ile dzisiaj z wynikiem było jak najbardziej okey, to we wtorek Lechijka przechodzi dalej
