Zbyychu napisał(a):

Nieźle, ale nic ponadprzeciętnego. Spora liczba strat (bodajże 11 do pierwszej połowy), ale jednocześnie największa liczba przechwyconych piłek. Udział w akcjach ofensywnych - jak zwykle przyzwoity, przy jednej - tuż za szesnastką - mógł uderzać zamiast podawać, skutkiem podania strata ogólnie wyróżniał się pozytywnie przytomnością rozegrania.
|
Dodam jeszcze, że jako jedyny w pierwszej połowie nie bał się podejmować pojedynków jeden na jeden i w większości je wygrywał.