Mi Sobiech przypomina inną byłą gwiazdę tej ligi - Zahorskiego. Podobne warunki, podobna fantazja w grze niepodparta wyszkoleniem technicznym (coś a'la Rasiak), ta sama drewniana koordynacja. We Francji, albo w Hiszpanii typa by nie przepuścili przez szkółki piłkarskie, bo chłopak najzwyklej biegać nie umie. Ale jak powiedziałem, Sobiech coś tam na boisku widzi, kilka bramek strzelił, więc już się o nim pisze w samych superlatywach.
Nie lepiej rozejrzeć się za darmowymi murzynami w drugiej lidze Francji?
Przychodzi taki Ba, nikomu nie znany Senegalczyk i z miejsca staje się wśród większości forumowiczów wielką nadzieją. A za Iwańskiego, Cetnarskiego, Majewskiego, Gułę ile euro chciano...
Riposta mojego starego sprzed paru dni, kiedy oglądałem LM i powiedziałem coś o polskiej piłce:
"Nie mów mi o nich. Polacy wogóle nie powinni grać w piłke." - I tym powinniśmy kierować się w naszej polityce transferowej

. Drugiej Wisły Kasperczakowej opartej na samych Polakach nie zbudujemy. Nie te czasy.