1q2 napisał(a):

|
Gdyby tak było to Kasperczak z powodzeniem trenował by Górnika zmierzającego teraz na mistrza i ogrywającego każdego po 5:0 - Czemu tak się nie stało?Czemu Górnik grał kiche mimo ponad 5 mln złotych wydanych na transfery?Co się stało?Sabotaż?Tak chciał Wisłę trenować że spuścił Górnika?
|
W Górniku nie było tak tragicznie jak mogłoby się powszechnie wydawać. Owszem, Kasperczaka obwołano winnym spadku głównie dlatego, że zarabiał dużo i sprowadził za duże pieniądze zawodników, którzy niekoniecznie się sprawdzili, a którzy obciążają wciąż kasę Górnika. W Wiśle części z tych błędów nie powieli, bo nie odpowiada za politykę personalną klubu i nie będzie miał swobody w działaniach transferowych oraz w doborze zawodników. Warto zauważyć, że ten Górnik, w chwili gdy Kasperczak mógł z nim przepracować cały okres przygotowawczy, zajął 8 miejsce w tabeli rundy wiosennej, co jest dobrym rezultatem. Udało się także urwać punkty Wiśle, Legii i Lechowi, co też o czymś świadczy. Problemem Górnika był brak skuteczności, bo Pitrego, Zahorskiego czy Jarkę trudno nazwać klasowymi napastnikami. Jestem przekonany, że Górnik by się utrzymał mając do dyspozycji gracza klasy choćby obecnego Frankowskiego. Kasperczak zainwestował głównie w pomocników, ale zapomniał o playmakerze i klasowym napastniku (albo kasy nie starczyło), to była moim zdaniem przyczyna spadku. Warto zresztą zauważyć, że Górnik te same problemy ma w dalszym ciągu, bo strzela bardzo mało bramek i dwaj kolejni trenerzy tego nie zmienili. Nie chcę bronić Kasperczaka, ale przekonany jestem, że gdyby dostał Górnika od początku ubiegłego sezonu i mógł wykorzystać dwa okienka transferowe, to ten zespół zająłby przynajmniej spokojne miejsce w połowie tabeli. Takie są fakty - Górnik nie spadł przez to, że Kasperczak jest słabym trenerem.