Wyświetl pojedynczy post
MJ
Senior Member
 
Od: 05.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4812
Stary 19.03.2010, 21:48
Mareq napisał(a):Wyświetl post
jeżeli chodzi o kwestię faktyczno-prawne (Czyli takie , które da się udowodnić) a nie o opinie (np fragmenty o gułagu , czy nowym europejczyku ) .
To np.

wzajemnie się mianujący komisarze , którzy nie mogą być zwolnieni i nie odpowiadają przed nikim
parlament który ,,przypieczętowuje'' projekty KE
setki tysięcy urzędników
Tylko, że to jest użycie skrótu myślowego o wzajemne mianowanie się komisarzy. Nawet w Związku Sowieckim komisarze się wzajemnie nie mianowali. KE i KC są identyczne. Mówisz o tym, że KE jest w pewien sposób wybieralna. Musisz więc też uznać, że KC też było w pewnym stopniu wybieralna (szokujące, ale to prawda), jedynym miejscem w którym "demokracja ludowa" istniała było właśnie politbiuro. Dlatego właśnie Gorbaczow nie został szefem już w 1984r. - po prostu nie uzbierał większości głosów, pomimo poparcia KGB.

PE nie ma inicjatywy ustawodawczej - nie miała jej też Rada Najwyższa (prawnie miała) . PE może kwestionować decyzje KE, RN...w pewnym stopniu niby też mogła.

Setki tysięcy biurokratów - sama Komisja Europejska zatrudnia 34 tys. osób - to szaleństwo, czyste szaleństwo.

Cytat:
jeżeli chodzi o kwestie co do których można porównać praktycznie każde państwo do ZSRR , to np.
poufność posiedzeń rządu , limity jeżeli chodzi o czas wystąpień podczas posiedzeń plenarnych , immunitety

Tak więc pierwsze przykłady są nieprawdą a drugie naciąganiem rzeczywistości .
Mimo wszystko decyzje Polskiego rządu są dyskutowane w Sejmie, więc nie jest to raczej tajne - ustalenia zapadają na pewno, gdzie indziej, ale przynajmniej wiemy nad czym debatują.