AS82 napisał(a):

1. Pasus ? Chyba Casus
2.Maleszko przyjdzie do IPNu ,powyrywa kartki ze swojej teczki i jak bedzie wychodził odda i pani z IPNu mu pokwituje, i grzecznie powie do widzenia
|
Passus czyli dosłownie z łaciny krok, w tym przypadku "[...]passus (
krok) Wałęsy, czyli ordynarnego wyrywania kart, staje się ponownie możliwy.[...]"

Choć rzecz jasna właściwszą formą byłoby tutaj użycie sformułowania casus z łaciny przykład i przyznaję, że o tą formę mi chodziło.
Maleszk
a (nie Maleszko) zapewne dostanie prywatnego opiekuna, który będzie przy nim siedział przez cały okres jego potencjalnego pobytu w IPNowskiej czytelni. Dodatkowo rzeczona pani z IPNu sprawdzi paginację karta po karcie, przy zwrocie potencjalnego tomu wypożyczonego do kwerendy, czy jakiejkolwiek kartki nie brakuje tudzież w razie jakichkolwiek wątpliwości zostanie dokonana rewizja osobista przez ochronę obiektu.
A teraz serio, jak Ty to sobie wyobrażasz

Byłeś kiedykolwiek w czytelni IPN-u bądź jakiegokolwiek innego archiwum

Jedna dyżurująca osoba ma zazwyczaj kilku czytelników do obsłużenia, trudno oczekiwać żeby była w stanie każdemu patrzeć na ręce, tym bardziej trudno oczekiwać aby następnie przy zwrocie sprawdzała kartka po kartce obszerne tomy akt, czy nie ma w nich ubytku. Choć rzecz jasna w przypadku takiego typa jak Maleszka byłoby to w pełni zrozumiałe.
Z tego co kojarzę, to teczki tak osobowej jak i pracy Maleszki nie ma. Fakt jego współpracy odkryty został dzięki pracy dyplomowej jednego z esbeków. Kolejne pseudonimy były zapewne odkrywane dzięki księdze ewidencyjnej, a donosy znajdują się w teczkach osób na które kapował, bądź spraw operacyjnych w których były wykorzystane. Ciągnąc hipotetyczną kwestię Maleszki nikt lepiej od niego nie wie na kogo donosił, więc wystarczyłoby aby zamówił sobie teczki tych osób i z nich usunął ślady swojej działalności.
Mimo wszystko pozostaną wówczas (poza śladami takimi jak strzępy kartki i luki w paginacji) tytuł dokumentu w spisie treści danego tomu akt, jak też zapis w księdze ewidencyjnej.
To tyle ignorancie na dalszą dysputę z tobą nie mam ochoty.