To raczej wyglądało tak:
i tak:
Facet kupił sprzęt w Japonii. Wydał furę kasy na to (sam to opisuje, tylko że "ynteligentów"

z archiwum, nie obchodziło po co mu taki sprzęcik, pytali tylko ile go kosztował, dopiero potem jakiś się zorientował i Władimir musiał nawiać)