Wyświetl pojedynczy post
JEDREK76
konserwa
 
 
Od: 06.2004
Skąd: STRUSIA NH

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4793
Stary 18.03.2010, 22:47
A oto jedno z większych kłamstw PO nieporównywalnie bardziej szkodliwych aniżeli rzekoma sprawa "pani Ewy"
http://fakty.interia.pl/polska/news/...stepne,1453851

PO ponoć tą nowelizacją chce odpolitycznić Instytut, tylko, że według starej ustawy do odwołania prezesa IPN potrzebna była większość 3/5 Sejmu, a więc większość musiała porozumieć się także z opozycją. Po nowelizacji wystarczy zwykła większość sejmowa aby odwołać prezesa IPN (czyt. dopuszczającego niewygodne dla władzy publikacje). Prace nad tą ustawą rozpoczęto po ukazaniu się książki Gontarczyka i Cenckiewicza dotyczącej kontaktów Lecha Wałęsy z SB. Jak dotąd zawartych tam tez o współpracy Wałęsy z bezpieką jako tw. "Bolka", żaden z hagiografów Wałęsy nie potrafił w sposób rzetelny podważyć. Tak więc jedynym sposobem jak widać jest utrącenie niezależności prezesa tej instytucji od obecnie rządzących.
A wydawałoby się, że cenzura zakończyła swoją działalność w kwietniu 1990 r.:/

Badziewia w tej nowelizacji jest zresztą więcej, paranoją jest to iż ustawodawca daje możliwość konfidentowi otrzymania dokumentów go dotyczących w wersji oryginalnej, nie skopiowanej. Potencjalnie więc pasus Wałęsy, czyli ordynarnego wyrywania kart, staje się ponownie możliwy. Ale to juz taki szczegół może niewiele istotny dla Nas, lecz dla takiego np. Maleszki sądzę, że przydatny.