Ludzie, nie narzekajcie, dobrze że i tyle udało się wywalczyć. Lepszy wzór z napisem w barwach Wisły, niż niebieskie monotonne krzesełka z żółtymi przejściami. A co do "szachownicy":
Jak nie ma meczu, wiadomo będzie kogo jest to stadion, w trakcie meczu należy postarać się o to, aby krzesełek nie było widać - frekwencja.
Oby tylko tych żółtych przejść Obtułowicz nie wwalił...