Widze ze nasz głowny spec od rozpracowania Levadii wylecial
jak sie ciesze
Kasperczak bylo nie bylo gwarantuje jakis tam ofensywny styl.Pytanie tylko czy zdazy poukladac te klocki ,bo czasu wbrew pozorom wcale duzo nie ma,a zawodnicy w wiekszosci nie sa nawet w polowie dobej formy.
Oby teraz omijaly nas kontuzje po wywaleniu tego włoskiego nieudacznika i zespol nabrał wiary w zwycestwa.
Psycholog by sie przydal,ale z tego co mowil ktos tam od nas ,pilkarze ponc maja takie spokania.