|
Tu po prostu brakuje indywidualnosci w ofensywie. Nie ma chocby jednego lidera w tych formacjach. Nie ma ciagu na skrzydlach. Zwyczajnie brakuje jakosci. Brozek unika strzalow, ma problemy z przyjeciem/odegraniem pilki, przez co coraz bardziej sie zniecheca. Nie ma ludzi, ktorzy po otrzymaniu pilki, potrafiliby przejsc kogos zwodem, zrobic jakis zryw. Nikt nie rwie sie do gry, brakuje ruchu bez pilki, pomyslu, wiary. Ci kolesie wygladaja, jakby ktos kazal grac im za kare. Wyjsciem z sytuacji wydaje sie byc juz tylko jedno - swieza krew. Najlepiej duzo swiezej krwi. Minimum komplet napastnikow + komplet skrzydlowych, ktorzy jakosciowo znaczaco przewyzszaja obecnych autorow indolencji strzeleckiej.
Ostatnio edytowane przez Eustachy : 17.03.2010 o godz. 21:33.
|