|
Zero ruchu bez piłki, nasi powolniejsi dwa razy od Lechistów, jak już Wisła dochodziła do pola karnego to nie wiedziała co później zrobić, żadnych wyćwiczonych schematów, wyjść na pozycje, przeważnie akcja kończyła się kiepskim dośrodkowaniem z którego uj cały wyszedł. Myślałem że dziś będzie lepiej, cholera, nie było. Gra Lechii podobała mi się bardziej. Henryka czeka sporo pracy, praktycznie od podstaw..
|