Wyświetl pojedynczy post
maRgrabkarz
Senior Member
 
Od: 03.2006
Skąd: Puchowe Zbocze

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#779
Stary 17.03.2010, 19:37
Co mnie zadziwia w tych pierwszych meczach rundy w wykonaniu Wisły to zachowanie kopaczy jakby ta piłka kich parzyła. Każdy który ją dostanie to zaraz byle do przodu, byle gdzieś do przodu a może się uda. Zachowują się jakby dotyk piłki wywoływał w nich jakąś niesamowita głupawkę. Bez pomysłu na rozegranie ale byle do przodu i nigdy żaden nie pomyśli że akcję można wstrzymać gdy nie ma partnera i ew podać do tyłu, zawsze musi klapki na oczy założyć i każdy z osobna do przodu, do przodu, aż mu ktoś piłkę zabierzę i będzie mógł zacząć znowu myślec o jej zdobyciu... Stąd ta nieprawdopodobna ilość irytujących strat. Jak nie ma Issy Ba to dopiero dziś u Hristova zobaczyłem myśl, że przecież można jednak tę piłke odegrac trochę do tyłu, ew rozciągnąc na skrzydło. Jest to o tyle denerwujące, że ci kolesie grają w piłkę nie od dziś i rozegranie piłki do tyłu bądź w bok gdy trzeba, powinno wynikać już z ich dotychczasowego doświadczenia/inteligencji(?!) piłkarskiej, nie jest w każdym razie to coś, co musi im trener tłumaczyć. Chyba że ja przeceniam ich zdolności poznawcze...
Jest to tym dziwniejsze, że widywaliśmy już ich grających spokojną piłkę. Skąd więc to ogłupienie się bierze?