eye63 napisał(a):

|
Co więcej, to Ty masz już dowód na to, że taki zabieg wypali w 100%. Pomijając wpadkę na koniec, to "wielki Lech, idziemy na majstra" zaczął budowę od powrotu niejakiego wiekowego Piotra R., który jeszcze przez kilka dobrych lat był nie do wygryzienia z ataku. Nie mówiąc o kibicach, którzy wielbili powracającego do klubu z zagranicznych wojaży zawodnika.
|
Jak Reiss mógł być królem strzelców w słabym Lechu to Żurawski teraz tym bardziej. Powiedzmy sobie szczerze, że szykuje się rok - dwa kiedy Lech będzie grał najlepszą piłkę i "majstra" w końcu zdobędą. W Wiśle, a tym bardziej w Legii jest duża stagnacja, może i są dobrzy gracze, ale u nas to nic nie znaczy. U nas musi być częsta rotacja, gwiazdki muszą mieć motywację do gry, a taką mają na 1-2 rundy po przyjściu. Dopuki Legia i Wisła nie będą miały nowych drużyn ze świeżą krwią, Lech będzie mógł "odjeżdżać" coraz bardziej.