wisl@k_TS napisał(a):

|
Chyba kpisz. Pomijając aspekt marketingowy to jestem w stanie dać duże pieniądze na to, że jeśli wróciłby do polskiej ligi to robiłby różnicę i to taką, że pewnie byłby królem strzelców (o ile oczywiście przeszedłby do Amiki lub Wisły)
|
Co więcej, to Ty masz już dowód na to, że taki zabieg wypali w 100%. Pomijając wpadkę na koniec, to "wielki Lech, idziemy na majstra" zaczął budowę od powrotu niejakiego wiekowego Piotra R., który jeszcze przez kilka dobrych lat był nie do wygryzienia z ataku. Nie mówiąc o kibicach, którzy wielbili powracającego do klubu z zagranicznych wojaży zawodnika.